Bangkok na rowerze: szalony pomysł czy dobry patent?

Odkryj Bangkok na dwóch kółkach.
Bangkok na rowerze: szalony pomysł czy dobry patent?
Carla Schmidt
Carla
przeczytasz w  min

Miłość od drugiego wejrzenia?

Kocham lub nienawidzę – to były prawie pierwsze słowa, jakie usłyszałam o Bangkoku w podcaście. Niezupełnie najlepszy początek przygotowań do wymarzonych wakacji w Tajlandii. Plan był taki, że spędzę trzy dni w Bangkoku, zasmakuję w wielkomiejskim powietrzu, a następnie udam się na południe w kierunku parku narodowego i plaży. Czy to była właściwa decyzja?

O tym, jak poznałam różne oblicza miasta, możesz dowiedzieć się z mojego dziennika podróży. Może ukryta jest tam jedna lub dwie dodatkowe wskazówki ;)

bangkok by bike

Czego się spodziewałam…

Zacznijmy od początku: duszne powietrze z dużą ilością smogu, głośne trąbienie Tuk Tuków, zgiełk, tłumy ludzi, niezliczone stragany, kolorowe światła galerii handlowych, betonowe bloki jak okiem sięgnąć, gdzieniegdzie widoczne świątynie. Przynajmniej taki Bangkok zapamiętałam z wizyty 20 lat temu. Za dużo wrażeń! To był rajd przez miasto, nie było czasu się lepiej poznać. Plan jest taki, by tym razem zrobić to inaczej!

Bangkok by bike

Co dostrzegłam…

Choć miasto wciąż jest głośne i tętniące życiem, tym razem zobaczyłam je zupełnie innymi oczami. Dałam się ponieść zarówno w popularne turystyczne miejsca, ale także na wycieczkę tuk-tukiem, taksówką i rowerem. Szalony pomysł?
Zdecydowanie nie! Polcam, żeby doświadczyć wielu aspektów Bangkoku. Dzięki zwrotności roweru nie tylko unikniesz tłumów, ale możesz także doświadczyć miasta w zupełnie nowy sposób. Brzmi ekscytująco? Tak właśnie było!

Bangkok by bike

Magia świątyni

Zaczęło się rano, miasto już się budziło, ale jeszcze nie było gorąco. Przede mną  kilkugodzinna wycieczka. Był Sylwester i wielu Tajów opuściło miasto, aby odwiedzić swoje rodziny na wsi. Idealny dzień na poznanie metropolii wokół rzeki Menam i świątyni Wat Kalayanamit. W żadnym innym mieście, które kiedykolwiek odwiedziłam, nie było większego zagęszczenia świątyń na tak małej powierzchni. Wszystkie wspaniałe, jedna piękniejsza od drugiej, kolorowo zdobione i majestatyczne, dumnie prezentujące się w środku metropolii. Wewnątrz unosi się zapach kadzidełek i hałaśliwe miasto nagle robi się bardzo ciche.

Bangkok by bike

Flower power i uliczne labirynty

Targarg kwiatowy, to jak okiem sięgnąć barwne małe dzieła sztuki. Cudowny zapach unosi się w powietrzu. Dominuje jaśmin i orchidee. Morze kwiatów, a dookoła nich gwar: dostawcy, sprzedawcy i klienci. Co za miejsce!

bangkok by bike

Przewodnik znał wiele małych uliczek, w których wiedzie się autentyczne życie. Labirynt wąskich ścieżek, często o szerokości ledwie ponad metr. Tradycyjne drewniane chaty, warsztaty rzemieślnicze i małe sklepiki. Tutaj poznałam prawdziwy Bangkok, z dala od drapaczy chmur, galerii handlowych i hoteli. Sawat di khrap - Witam - słyszę to ze wszystkich stron, kiedy spotykamy kogoś na naszej trasie.

bangkok by bike

Streetfood w Chinatown

Wart odwiedzenia szczególnie wieczorem! Żywy, chaotyczny, głośny, kolorowy i pachnący. Uczta dla zmysłów. Świeżo przygotowane curry, chrupiące warzywa, szeroka gama smaków. Pikantne i kwaśne potrawy, kolorowe koktajle owocowe z papai, ananasa i mango - sam nie wiesz co wybrać. Istny raj dla smakoszy! Chciałam spróbować wszystkiego, choć niektóre pozycje w menu były bardziej niż ekstremalne…

bangkok by bike

Szczęśliwego Nowego Roku - suksanwanpimai!

Po pięciogodzinnej wycieczce na dwóch kółkach i podróży przez zmysły, wieczorem przyszedł czas na świętowanie. Ostatni dzień roku spędziłam w barze na dachu wysoko nad ziemią: z koktajlem w dłoni, słodko-cierpkim zapachem w nosie i idealnym widokiem na to olśniewające miasto.

bangkok bike

Zainteresowało Cię to wyjątkowe i zróżnicowane miasto?

Nas także! Dla wszystkich, którzy chcą przywołać wspomnienia z ostatniej wycieczki po Bangkoku lub marzyć o takiej wyprawie, mamy coś wyjątkowego: Bangkok Concrete Candle, która jest tak samo piękna i różnorodna, jak to miasto.

„Dominujące, kwiatowe niuanse dzikiej róży spotykają się ze świeżymi, cytrusowymi nutami bergamotki. Ożywczy zapach Bangkoku harmonijnie dopełniają piżmowe, cierpkie tony paczuli”

bangkok by bike

Moje podsumowanie

Bangkoku trzeba doświadczyć z dala od głównych dróg i obszarów turystycznych. Usiądź w kawiarni i obserwuj zgiełk miasta. Jedzenie na ulicznych straganach jest przepyszne i nie można doświadczyć kuchni tajskiej bardziej autentycznie! Po prostu daj się ponieść pulsującemu życiu tutaj, daj się oczarować wyjątkowej kulturze w niezliczonych świątyniach i ciesz się spokojem, np. oglądając swobodnie wędrujące warany w parku Lumphini. A do tego czasu: baw się dobrze ze świecą Bangkok!bangkok by bike

Aby poczuć jeszcze więcej Tajlandii, mamy kilka łatwych zwrotów:

  • Dzień dobrySawat di khrap
  • PrzepraszamKho thot
  • ŻegnajSawat di khrap
  • DziękujęKop khun khrap

Jeśli wiesz coś zaskakującego o Tajlandii, podziel się tym!

@AVAMAY_PL

Śledź naszą przygodę na Instagramie

OBSERWUJ NAS